Dlaczego półki w księgarniach uginają się od ilości książek
W czasach kiedy w sklepach niewiele było towarów do kupienia, również na książki trzeba było polować. Gdy jakieś wydawnictwo ogłaszało wydanie i sprzedaż oczekiwanego tytułu, pod księgarniami ustawiały się kolejki tak długie, jak za rogiem do innego sklepu po papier toaletowy. Kto pamięta, wie jak one były długie. Co więc teraz stało się, że księgarniane półki są pełne książek a niewielu je kupuje? Można kupić już każdy tytuł o jaki dawniej można było tylko pomarzyć. Czyżby społeczeństwo przestało czytać? Z pewnością, stosunek dzieci i młodzieży do książek jest inny niż kiedyś. Komputery, telewizja i wiele innych rozrywek dostępnych dla każdego odwróciła uwagę od księgarni i bibliotek. Nadal jednak spora część społeczeństwa czyta dużo, każdy z nas ma swoje ulubione powieści do których nawet kilkakrotnie powraca. Dawne zakupy w księgarniach były jak wyruszenie na polowanie. Nikt nigdy nie wiedział, co mu się uda kupić. Za to potem, z jak wielkim pietyzmem była oglądana każda książka, z jak wielkim zapałem się ją pochłaniało – nie czytało. Jeżeli obecnie wyprawka dla dziecka do szkoły to wydatek około 500 złotych, nie każdego stać na zakup nowych książek. Są one zbyt drogie dla naszego społeczeństwa – pierwsza lepsza pozycja kosztuje od 29 złotych wzwyż. Ludzie zaciągają w bankach kredyty i pożyczki konsumpcyjne na codzienne łatanie dziur w budżecie – czy stać ich na zakupy w księgarniach? Miejmy nadzieję, że jednak książki z półek nie zostaną zastąpione wydawnictwami internetowymi.