| Napisany przez Prowokator,
z 31-10-2009 23:44   Odsłon: 438 
|
Opublikowane w: Blog Prowokatora | Polecane: 41 |
| Średnia ocen użytkowników: | | (1 głos) |
| |
Zwykle kiedy coś piszę to tak, żeby zabolało. Dobra prowokacja polega na tym, żeby czasem działać wręcz wbrew sobie i obsrywać to, co cała reszta kocha. Tak było chociażby w przypadku sławetnego felietonu "TOP 10 najbardziej gównianych filmów wszechczasów", który wzbudził sporo kontrowersji i poleciało pod moim adresem wiele fucków. I bardzo dobrze, bo takie były założenia. Nie myście sobie, że wymienione tam przeze mnie "dzieła" wrzuciłem wbrew moim przekonaniom - nic z tych rzeczy. Szczerze ich nienawidzę i zdaję sobie w pełni sprawę z tego, że wielu zjebozmywaków to bardzo boli. Ale nie ulega też wątpliwości, że jest cała masa o wiele większych gniotów - problem w tym, że z oczywistymi gniotami tak to już jest, że nawet debile ich nie znoszą. Ja wolałem wymienić "krypto-gnioty", czyli filmy, które potrafią niektórych nabrać, że są dobre, kiedy w rzeczywistości nadają się co najwyżej do obrzucania ich gównem. I tyle tytułem wstępu... |
|