| Napisany przez Prowokator,
z 27-10-2009 16:02   Odsłon: 959 
|
Opublikowane w: Chore felietony | Polecane: 44 |
| Średnia ocen użytkowników: | | (0 głos) |
| |
Nowy system Microsoftu miał niedawno swoją premierę. Przywitano go niczym mesjasza świata informatyki, wszyscy się nad nim spuszczają, że można wręcz pływać w tym ejakulacie. Nie byłbym jednak sobą, gdybym się poddał temu owczemu pędowi, bo fakty są niestety (albo stety) niepodważalne - Windows 7, to taki Barack Obama dla pecetów. Czyli marketingowy twór, który nie wnosi nic nowego - wyniesiony na piedestał przez ludzi, którzy łatwo poddają się taniej manipulacji. Ten system, to zwyczajna wydmuszka. Powiem więcej - to jedynie patch, bardziej zaawansowany update dla znienawidzonego poprzednika, czyli Visty. Co w tym krótkim felietonie postaram się zresztą udowodnić. |
|