Kwiaty na każdą okazję

Na krakowskim rynku od lat stoją kolorowe stragany z kwiatami. Stoją tam chyba odkąd istnieje ten największy w Europie miejski rynek. Jeszcze nie tak dawno kwiaciarki walczyły z urzędem miejskim o prawo do handlu kwiatami w tym miejscu, któryś z urzędników postanowił je stamtąd usunąć. Na szczęście nie doszło do tego, teraz kwiatowe stragany osłonięte barwnymi, dużymi parasolami stanowią przyjemną w odbiorze kwietną enklawę u stóp Kościoła Mariackiego. Czy latem, czy zimą, zawsze można tam kupić kwiaty. Zakupy są bardzo przyjemne, bo do kwiaciarek przychodzą po bukiety znane krakowskie postaci – aktorzy, poeci, muzycy i wiele innych osób. Piotr Skrzynecki niegdyś spacerował po starym mieście z różą od krakowskich kwiaciarek. Każdy chętnie się tam zatrzyma, pogawędzi ze sprzedającymi, oj, niejedną historię one znają. Studenci wpadają tu po małe bukieciki dla swoich ukochanych czekających ‘pod Adasiem’, zwykły przechodzień kupi jedną różę dla żony lub kogoś bliskiego, turyści zachwycają się ilością kwiatów i robią sobie z kwiaciarkami pamiątkowe zdjęcia. Stragany są otwarte do późnych godzin nocnych, szczególnie w lecie, kiedy krakowski rynek tętni życiem niemal do białego rana. I chyba tylko magia tego miejsca i krakowski hejnał sprawiają, że róże kupione na krakowskim rynku cieszą się długim życiem stojąc w wazonie.

Znami zrób zakupy